|
Cyfryzacja finansowana m.in. z KPO zwiększa skalę i złożoność środowiska IT w placówkach medycznych, a wraz z nią – ekspozycję na incydenty bezpieczeństwa. W takich warunkach o skali strat nie decyduje sam atak, lecz poziom przygotowania organizacji do szybkiej i uporządkowanej reakcji.
Aby zminimalizować koszty cyberataku, przygotowanie organizacji musi wyjść poza samą technologię i objąć ludzi, procedury i odpowiedzialności. Kluczowe jest potraktowanie cyberataku jak zdarzenia kryzysowego: wyznaczenie zespołu/koordynatora, jasna ścieżka eskalacji, gotowe decyzje na pierwsze godziny (odcięcie segmentu, komunikacja, przywracanie usług).
Najczęstsze scenariusze – ransomware, DDoS i phishing (także ukierunkowany) – uderzają w obszary krytyczne: rejestrację, EDM, diagnostykę i rozliczenia, więc priorytetem są kopie zapasowe, segmentacja sieci, aktualizacje i monitoring oraz cykliczne szkolenia personelu, które utrwalają bezpieczne nawyki. Równie ważne są umowy z dostawcami (SLA, aktualizacje, wsparcie w incydencie, odpowiedzialność) i gotowość formalna: procedury pod RODO, zasady zgłoszeń i współpracy z właściwymi instytucjami. Taka „gotowość operacyjna” ogranicza przestoje, straty kontraktowe, koszty naprawy i ryzyko reputacyjne.
Z perspektywy organizacyjnej kluczowe jest, aby cyberbezpieczeństwo było widoczne w strukturze: z jasnym przypisaniem odpowiedzialności, procedurami reagowania, regularnym monitorowaniem i testowaniem gotowości.
Z kolei z perspektywy dyrektora istotne jest uwzględnienie dostępnych środków zewnętrznych — krajowych i europejskich — jako elementu planowania inwestycji w cyberbezpieczeństwo, tak aby wzmocnienie infrastruktury i kompetencji personelu nie obciążało wyłącznie bieżącego budżetu placówki.
|