|
jest w Waszej pracy coś, czego nie da się wpisać do żadnej procedury: moment, w którym patrzycie na dziecko i coś Wam nie pasuje. Skóra zbyt czerwona. Ssanie słabsze niż wczoraj. Dziecko zbyt spokojne jak na tę dobę życia. Nikt Was tego nie uczył na kursie – to przychodzi z setek godzin spędzonych przy inkubatorach i noworodkowych łóżeczkach. I bardzo często to właśnie od tego przeczucia zaczyna się rozpoznanie.
Ten blok jest o policytemii, ale tak naprawdę jest o tym przeczuciu – o tym, jak przełożyć je na konkret, który da się zgłosić lekarzowi i zapisać w dokumentacji.
Bo policytemia to jednostka, która lubi się chować. Bywa całkowicie bezobjawowa. Jej objawy nie są charakterystyczne dla niczego – zaczerwienienie skóry, drżenia, senność, słabe ssanie można przypisać dziesięciu innym rzeczom. A jednocześnie w tle toczą się zjawiska, które nie znoszą zwłoki: obniżona perfuzja, gorsze utlenowanie tkanek, spadek glukozy, kwasica, zakrzepica. Różnica między dzieckiem obserwowanym a dzieckiem z powikłaniem bywa różnicą kilku godzin.
Dlatego zebrałyśmy tu cztery rzeczy, które pomagają najbardziej w codziennej pracy: progi rozpoznania wraz z pułapką krwi włośniczkowej (ten wynik z pięty potrafi zawyżyć hematokryt o 20% i niejednego zmylił), naturalny przebieg hematokrytu w pierwszych dobach, czynniki z wywiadu ciążowego i porodowego, które warto wychwycić, zanim pojawią się objawy, oraz zasady postępowania wraz z częstą pułapką laboratoryjną.
Chcemy podkreślić zwłaszcza jedno. Jeśli wynik nie pasuje do stanu dziecka – jeśli hemoglobina albo płytki wyglądają źle, a noworodek wygląda dobrze – macie pełne prawo powiedzieć: „to trzeba powtórzyć". Gęsta krew i mikroskrzep w próbce potrafią zafałszować wynik i laboratoria same o tym wiedzą. Kwestionowanie wyniku, który nie zgadza się z tym, co widzicie przy dziecku, nie jest przekraczaniem kompetencji. Jest dobrą praktyką kliniczną.
Wasza obserwacja jest pierwszym badaniem diagnostycznym, jakie przechodzi ten noworodek. Zanim będzie hematokryt, jesteście Wy.
Dobrego dyżuru.
redakcja Edu ZOZ i Serwisu ZOZ
PS Jeśli chcecie posłuchać o tej pracy z innej strony – bez tabel i progów – zajrzyjcie do naszej serii „Po dyżurze" na YouTubie (youtube.com/watch?v=bYIzYWyNLKg) i na nasz profil na Facebooku (facebook.com/profile.php?id=61582721161122). Subskrypcja i obserwowanie sprawią, że nie przegapicie kolejnych odcinków.
|